Menu

Gryfnioki

otoczeni życiem

Nowe zielone Gryfnioki

cerralke

IMG_0633_done

Dzisiaj przyjechały do mnie rosiczki, dwie z gatunku Drosera capensis i jedna (a właściwie też dwie, ale w pojedynczej doniczce) Drosera aliciae. To moje pierwsze rośliny owadożerne i zarazem pierwsze rośliny kupione od hodowcy, a nie w kwiaciarni, ogrodniczym czy markecie. Z tego skromnego doświadczenia wynika wniosek, że warto, bo rosiczki przyjechały zabezpieczone jak przed wojną nuklearną a nie niedelikatnością pocztowców, zdrowe i ładnie wybarwione. Zobaczymy jak się przyjmą i na ile uda mi się o nie zadbać zarazem.

© Gryfnioki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci